Postanowiłam wrócić na stare śmiecie. Może i nikt nie wchodzi na tego bloga od dłuższego czasu, ale pisane tutaj tego wszystkiego co mnie spotyka i tego co myślę pomaga mi. I to bardzo.
A wiec, Salut!

little miss blue shoes
czwartek, 3 lipica 2008
komentarze [0]

Wszystko to marzenia Pora zacząć żyć realnie.
Tańcz wśród maków
i machaj nogami.

little miss blue shoes
wtorek, 19 lutego 2008
komentarze [1]

Dlaczego strach przed poznanie nie pozwala spotkać się wreście?
Dlaczego strach zjada nas od środka?
Powoli, ale zawsze pożera.
Dlaczego boisz się przemóc?
Zrób ten krok... najpewniejszy w swoim życiu.

little miss blue shoes
niedziela, 16 grudnia 2007
komentarze [0]

Powrót... jak zawsze trudny.
Brak słów...i myśli.
Pustka.
Lecz już niedługo...


little miss blue shoes
piątek, 23 listopada 2007
komentarze [0]

Wakacje się zaczęły... Ehhh... Ale pogoda taka nie teges... Słońca-zero. Nie będę tu pisać przez jakieś 2 tygodnie, bo jadę nad morze..heh przynajmniej nie siedzę non stop przed kompem hehe... Więc życzę wszystkim wesołch wakacij

little miss blue shoes
niedziela, 8 lipica 2007
komentarze [2]

Hmm... nie pisałam tak długo, no ale cóż: egzamin, bierzmowanie i cały ten szał z ocenami na koniec roku... No ale mam nadzieję, że znajdę czas na dalsze pisanie tego bloga...


little miss blue shoes
sobota, 2 czerwca 2007
komentarze [1]

Po długim odpoczynku zaczynam znowu pisać tego bloga... ALe nie bedę go odwiedzałą tak często jak powinnam, bo jestem strasznie zawalona pracą i nauką, no bo wkącu egzamin i te inne sprawy...

Postanowiłam skończyć z niektórymi rzeczami. No więc rozpoczynam znowu wszystko od nowa...

little miss blue shoes
sobota, 10 marca 2007
komentarze [0]

No wiec mam takie małe ogłoszenie, a dokładniej: narazie zawieszam pisanie bloga, bo nie mam zbytnio czasu. Możliwe, że będe wchodzić co jakiś czas i dopisywać coś nowego ,ale szczerze w to wątpię. No wkącu niedługo egzamin itp. i musze zacząć się wreście uczyć. Hehe

little miss blue shoes
środa, 10 stycznia 2007
komentarze [0]

Ach! Ta świąteczna atmosfera. Hehe. DOśyć długo nie pisałam, ale mam na to sensowne wytłumaczenie. A dokładniej: mama. W tym roku święta są u mnie, wiec mama ciągle lata od pokoju do pokoju i sprząta. Hehe. ALe naszczęście już jutro święta i koniec ze sprzątaniem. Tylko słodkie lenistwo.
Cóż w moim życiu trochę się pozmieniało. Za M. już nie latam (i dobrze wreście się może skupię na egzaminach) i nowego obiektu nie mam zamiaru sobie znależć ( jak narazie, ale nie wykluczam tej możliwości).

Niby święta fajne są, ale jak sobie pomyśle, że jutro ma do mnie przyjechać cała moja hałaśliwa rodzina i mamy sie opychać tym cały jedzeniem, a potem nie bedzie miejsca w lodówce bo połowa jedzenia, które się na święta robi zostaje potem na 2 miesiące, to ja dziękuję! A na dodatek nie ma żadnej atmosfery świąt. Gdzie ten fajny, biały puszek za oknem, ja sie pytam??!!

Spokój wdech i wydech. Wdech i wydech.

A tak korzystając z chwili życzę Wszystkiego najlepszego z okacij świat i:
*radości,
*szczęścia,
*pomyślności,
*miłości,
*spełnienia wszystkich marzeń,
*cudownych przyjaciół,
*kochającej rodziny,
*i czego tylko można sobie życzyć!!!

little miss blue shoes
sobota, 23 grudnia 2006
komentarze [0]

Pewnie zastanawiacie się dlaczego piszę notkę tak wcześnie rano. A to dlatego, że moje myśli zaprząta obsesyjne myślenie o sprawcy bólu a zarazem mojego szczęścia.
Ostatnio zaczełam się zastanawiać, dlaczego ja wybieram sobie takich facetów, którzy robią mi potem krzywdę. Tak jakby ciągle chciała być nieszczęśliwa. Ale jak spojrzecz z drugiej stroony on daje mi szczęście. Hehe. Trudne do wytłumaczenia.

little miss blue shoes
niedziela, 3 grudnia 2006
komentarze [1]

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.

Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.

Nie widzieli się długo z czyjeś woli i winy,
A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.

A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.

I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia, bez jednego uśmiechu.

Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Chcieli się jeszcze kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.

I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.

Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By wrócić na ziemię - lecz nie było już świata.


[Bolesłwa Leśmian - Dwoje Ludzieńków]

Dopisek:

Zaczynam wierzyć w szczęście!

little miss blue shoes
sobota, 25 listopada 2006
komentarze [1]

Hmm panna niezapominajka zrozumaiła coś wreście.
Jeżeli czegoś bardzo chcesz to nie rób nic, to samo sie wydarzy. Więc się bedę tego trzymać.
Dalej.
Zebranie w szkole. Chlip! Brrrr! Ale powiało chłodeeeemmm.
Nauczyciele są dziwnym stworzeniem. I bardzo trudnym do zrozumienia.
I tyle powiem.

Bye Bye!

little miss blue shoes
czwartek, 16 listopada 2006
komentarze [1]

No nareście znalazłam czas, zeby wejśc na bloga. Prosze ja was, musze to wreście powiedzieć, że... klasa III jest strasznie męcząca. Ehhh... Wogóle nie ma wolnego czasu, a na dodatek nauczyciele ciągle dowalają na sprawdziany. Pfff. Dosyć. Poprostu dosyć... No comments!
Nadal jestem stała w uczciach. Hehe. Ale i tak wiem, że nic z tego nie wyjdzie. Bo oczywiście Agusia musi być taka głupia i boij sie napisac do chłopaka...

No, ale nie chce was juz zanudzać moimi sprawami. Bo i tak nie będzie wam się chciało tego czytać. To poca mam flaki wypruwać...

Dopisek:


"Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne -
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?
Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic;
światło pada znikąd -
dlaczego właśnie na tych, a nie innych?"

Wisława Szymborska

little miss blue shoes
piątek, 3 listopada 2006
komentarze [1]

"Bo mój cały świat jest dla Ciebie - a Ty
Jesteś mi światem, doliną wśród mgły
Powietrzem, ziemią i wodą

Słoneczny blask i księżyca latarnia
Wiosenny wiatr, który włosy rozgarnia
Brylanty gwiazd rozrzucone jak mak
Upojność łąk i dzikiego bzu krzak
I cisza drzew nieruchomych"

[*]


little miss blue shoes
poniedziałek, 23 października 2006
komentarze [2]

A powtarzano mi. Badz na poziomie i trzymaj sie w pionie!
Ma ktoś kontomierz? A przynajmniej linkijke? Ehh.

Jestem w trzeciej klasie gimnazjum i myślenie przydałoby mi się ze względu na egzamin. No ale cóż życie nie jest łaskawe i mój mózg wyparował już w pierwszym tygodniu roku szkolnego. No cóż minął już miesiąc szkoły. Ehh. Jaka ja wytrzymała jestem. Hehe.
Bo trzymam się mojego motta życiowwego:
Trzeba być twardkim jak stonka, a nie jak biedronka.
Jestem w coraz większej depresij. Jestem sama i stoje jak pajac na środku pola, nazwanego życiem. Każdy kogoś ma a ja mam jedynie swój własny kawałek podlogi, a no i Stasia( sprostowanie: Moja maskotka :P ).

Już mnie powoli zaczyna irytować samotność, bo ile ja sama ze sobą mogę wytrzymać? No bez przesady.



little miss blue shoes
niedziela, 8 października 2006
komentarze [3]

Szablon: Czternasta. Obraz.